W Chorzowie rodzi się nowa tradycja. Rocznica prezydentury Szymona Michałka już prawie jak miejskie święto lub kult jednostki

Zdjęcie pochodzi z rolki opublikowanej na profilu radnej Drużyny Szymona Michałka - Ewy Przybylskiej.
Wygląda na to, że w kalendarzu Chorzowa pojawia się nowe cykliczne wydarzenie. Obok dni miasta, jarmarków, festynów i lokalnych uroczystości swoje stałe miejsce zaczyna zajmować rocznica objęcia urzędu przez prezydenta Szymona Michałka. Dwa lata temu, 6 maja 2024 roku, Szymon Michałek oficjalnie rozpoczął swoją kadencję jako prezydent Chorzowa. Dziś, po dwóch latach rządów, mieszkańcy zostali zaproszeni na uroczyste spotkanie z okazji rocznicy inauguracji jego prezydentury oraz rozpoczęcia kadencji radnych jego ugrupowania.
Samo wydarzenie odbędzie się 11 maja o godzinie 18:00 w hotelu Diament Arsenal Palace — ekskluzywnym miejscu na mapie Chorzowa, chyba najbardziej znanym, bo przecież najważniejszy polityk w mieście musi mieć prestiżową lokalizację swego święta. Organizatorzy zapowiadają podsumowanie dotychczasowych działań na rzecz miasta, ale trudno nie zauważyć, że formuła spotkania coraz bardziej przypomina polityczny jubileusz z elementem celebracji samego przywództwa. Prezydent osobiście zaprasza mieszkańców, podobne komunikaty publikuje także jego zaplecze polityczne. Wszystko utrzymane jest w tonie oficjalnym, niemal podniosłym, jakby chodziło nie tylko o zwykłe podsumowanie kadencji, ale wydarzenie o symbolicznym znaczeniu dla miasta.
Powstaje więc pytanie: czy Chorzów właśnie doczekał się nowej świeckiej tradycji? Jeśli za rok odbędzie się III rocznica inauguracji, a za dwa lata kolejna — można będzie już mówić o wydarzeniu wpisanym na stałe do lokalnego kalendarza. Na razie organizatorzy nie przekazali informacji, czy uczestnicy powinni zabrać ze sobą specjalne akcesoria podkreślające rangę wydarzenia. Brakuje wytycznych dotyczących flag, zdjęć prezydenta, proporców czy innych symboli identyfikacji wizualnej. Inicjatywa w tym zakresie pozostaje więc po stronie mieszkańców.
Oczywiście każdy polityk ma prawo podsumowywać swoją działalność i spotykać się z sympatykami. Pytanie brzmi jedynie, gdzie przebiega granica między politycznym bilansem a celebracją samej funkcji. Bo gdy rocznica objęcia urzędu zaczyna być obchodzona z należytą oprawą, w eleganckim hotelu i przy oficjalnych zaproszeniach, niektórzy mogą zacząć zadawać sobie pytanie: czy to jeszcze zwykła polityka, czy już budowanie lokalnej legendy, a może to już kult jednostki?










