Prezydent Michałek po spotkaniu z mieszkańcami: Chorzów potrzebuje 5 miliardów na remonty kamienic

Zdjęcie pochodzi z oficjalnego profilu prezydenta Chorzowa Szymona Michałka
To sprawy mieszkaniowe, a nie estakada, zdominowały pierwsze spotkanie prezydenta Chorzowa Szymona Michałka z mieszkańcami, a przynajmniej tak wynika z relacji prezydenta w social-mediach. Podczas czwartkowej rozmowy poruszono wiele tematów dotyczących codziennych problemów miasta, od stanu kamienic komunalnych, przez edukację i czystość w przestrzeni publicznej, aż po ceny wody.
Problemy mieszkaniowe na pierwszym planie
Jednym z najważniejszych tematów okazał się stan miejskich zasobów mieszkaniowych. Jak podkreślił prezydent, wiele lokali wciąż nie spełnia współczesnych standardów. W niektórych budynkach toalety znajdują się na półpiętrach, co w XXI wieku jak zaznaczył, nie powinno już mieć miejsca. Miasto oszacowało skalę potrzeb remontowych. Według wyliczeń magistratu kompleksowa modernizacja kamienic należących do miasta Chorzowa wymagałaby około 5 miliardów złotych. Dodatkowo około 100 milionów złotych potrzeba na likwidację toalet na półpiętrach i budowę łazienek w mieszkaniach. Niestety nie padły żadne zapowiedzi, kiedy i skąd ściągnąć do Chorzowa tak ogromne środki. Prezydent również zwrócił uwagę, że jednym z problemów są zaległości czynszowe części lokatorów. Choć miasto stara się pozyskiwać jakieś fundusze zewnętrzne na remonty, to wpływy z czynszów pozostają podstawowym źródłem finansowania prac modernizacyjnych. Podczas spotkania mieszkańcy poruszyli także temat opuszczonych budynków w centrum miasta, w tym kamienicy przy ulicy 3 Maja 15. Jak wyjaśnił Michałek, jest to budynek prywatny, dlatego miasto nie może finansować jego remontu ani przejąć go bez podstaw prawnych. Samorząd deklaruje jednak, że wykorzystuje dostępne instrumenty prawne, by skłonić właściciela do podjęcia działań związanych z zabezpieczeniem lub modernizacją budynku.
Estakada nie jest najważniejsza
Choć spotkanie rozpoczęło się od tematu estakady, nie zdominował on zdaniem prezydenta dyskusji. Szymon Michałek uważa, że wielu mieszkańców ze zrozumieniem przyjmuje działania miasta w tej sprawie. Nie zabrakło jednak głosów krytycznych, wskazujących, że obiekt jest dla mieszkańców ważnym elementem infrastruktury drogowej.
Demografia zmieni sieć szkół. Optymalizacja to likwidacja?
Kolejnym poruszonym tematem była oświata. Władze miasta zwracają uwagę na wyraźny spadek liczby dzieci i młodzieży. Według prognoz w ciągu sześciu lat liczba uczniów oraz dzieci w przedszkolach w Chorzowie zmniejszy się o około 2,5 tysiąca. Jednocześnie znacząco rosną koszty utrzymania edukacji, bo w ciągu sześciu lat wydatki wzrosły z 305 milionów złotych do 454 milionów złotych. W związku z tym miasto zapowiada dalszą optymalizację sieci szkół, podkreślając jednak, że priorytetem pozostaje jakość kształcenia. Tu warto śledzić komunikaty, które w najbliższych latach lub miesiącach mogą trafiać do przestrzeni publicznej. Powód? Najprostszy. W wielu gminach, które z hasłem optymalizacji oświaty próbowały zmieniać system, oznaczało to zwykle albo likwidację, albo łącznie szkół i przedszkoli. Oby w Chorzowie nie było takiej potrzeby.
Czystość w mieście i reklamy w przestrzeni publicznej
Mieszkańcy zgłaszali również problemy związane z czystością w przestrzeni miejskiej, m.in. w rejonie ulicy Gwareckiej i pasażu handlowego. Miasto zapowiada stworzenie szczegółowej mapy odpowiedzialności za utrzymanie porządku, co ma ułatwić egzekwowanie obowiązków od firm sprzątających. Pojawił się także temat tzw. ustawy krajobrazowej. Prezydent przyznał, że jest to trudny i kosztowny proces, który udało się przeprowadzić tylko w nielicznych polskich miastach. Władze Chorzowa nie rozpoczęły jeszcze formalnych prac nad uchwałą krajobrazową, ale już prowadzą rozmowy z przedsiębiorcami w sprawie uporządkowania reklam zewnętrznych.
Możliwe obniżki cen wody?
Podczas spotkania przekazano również informacje dotyczące cen wody, która w Chorzowie, jak wiadomo, należy do najdroższych w regionie, a nawet w kraju. Władze miasta deklarują, że dążą do ich obniżenia. Jeśli wniosek Chorzowsko-Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zostanie zaakceptowany przez Wody Polskie, w latach 2026–2027 ceny wody w mieście nie wzrosną, a w 2028 roku mogą spaść o około 1 złotówkę brutto za metr sześcienny. Jak podkreślono, spółka wodociągowa w ostatnich latach wypracowuje zyski, w ubiegłym roku rekordowe, sięgające 14 milionów złotych, co ma umożliwić częściowe odciążenie mieszkańców. Ostateczna decyzja w sprawie taryf należy jednak do regulatora.










