Mogło dojść do tragedii w CH AKS! Nożownik w amoku terroryzował obsługę

Do mrożących krew w żyłach scen doszło w ubiegłym tygodniu w jednym z chorzowskich sklepów. Pracownik ochrony w centrum handlowym AKS próbował udaremnić kradzież sprzętu elektronicznego, jednak sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli. Złodziej, zamiast poddać się i oddać łup, wyciągnął nóż i zaczął grozić interweniującemu mężczyźnie.
Całe zajście zaczęło się od kradzieży myszki komputerowej o wartości blisko 300 złotych. Sprawca, po sterroryzowaniu obsługi niebezpiecznym narzędziem, rzucił się do ucieczki. Jak ustalili później śledczy, mężczyzna liczył na to, że zgubi pościg, wsiadając do tramwaju odjeżdżającego w kierunku Katowic.
Policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego chorzowskiej „jedynki” zareagowali natychmiastowo. Mundurowi ruszyli radiowozem w ślad za wagonem tramwajowym, precyzyjnie typując trasę ucieczki agresora. Pościg zakończył się sukcesem na jednym z przystanków, gdzie funkcjonariusze zatrzymali pojazd komunikacji miejskiej i wkroczyli do środka.
Wewnątrz tramwaju mundurowi szybko namierzyli mężczyznę, który idealnie odpowiadał rysopisowi podanemu przez świadków. Podczas przeszukania okazało się, że zatrzymany wciąż miał przy sobie nóż, którego użył w centrum handlowym. Napastnikiem okazał się 23-letni mieszkaniec Częstochowy.
Młody mężczyzna usłyszał już prokuratorski zarzut kradzieży rozbójniczej. Decyzją prokuratora został objęty dozorem policyjnym oraz surowym zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym pracownikiem sklepu. Za ten czyn kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności, a ostateczny wyrok w tej sprawie wyda sąd.










