Chorzów w kryzysie, prezydent chce się spotykać z mieszkańcami. Sprawdź terminy i miejsca

Prezydent Chorzowa Szymon Michałek zapowiada cykl bezpośrednich spotkań z mieszkańcami. Każde z nich rozpocznie się o godzinie 17:00 i odbędzie się w różnych częściach miasta, w budynkach szkół i placówek oświatowych. To propozycja otwartej rozmowy o sprawach lokalnych i ogólnomiejskich, z udziałem nie tylko prezydenta, ale także dyrektorów wydziałów urzędu i jednostek organizacyjnych.
Inicjatywa ta pojawia się w wyjątkowo trudnym momencie dla miasta. Chorzów mierzy się z jednym z największych od lat kryzysów wizerunkowych, związanym z zamkniętą estakadą, która stała się symbolem problemów infrastrukturalnych i komunikacyjnych. Jednocześnie sytuacja budżetowa miasta jest napięta, co ogranicza pole manewru w zakresie nowych inwestycji i realizacji oczekiwań mieszkańców. W tle toczy się również dyskusja i polityczny spór o budowę nowego stadionu, którego koszt szacowany jest na około 480 milionów złotych. Na ten moment brak realnego finansowania tej inwestycji rodzi pytania o realność projektu i hierarchię miejskich priorytetów w czasie, gdy budżet pozostaje pod presją.
Spotkania zaplanowano kolejno: 12 marca w Szkole Podstawowej nr 38 przy ul. Śląskiej 3, 26 marca w Szkole Podstawowej nr 17 przy ul. Łagiewnickiej 18, 9 kwietnia w III Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Farnej 5–7, 21 kwietnia w Szkole Podstawowej nr 5 przy ul. Ryszki 55, 14 maja w Szkole Podstawowej nr 29 przy ul. Lwowskiej 36 oraz 21 maja w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 przy ul. Głównej 21. Taki rozkład ma umożliwić udział mieszkańcom różnych dzielnic i ograniczyć bariery logistyczne.
Pozostaje mieć nadzieję, że sale rzeczywiście wypełnią się mieszkańcami, a nie wyłącznie urzędnikami, radnymi i osobami zaprzyjaźnionymi ze środowiskiem władzy, co niestety często bywa normą w wielu miastach podczas podobnych wydarzeń. Siła takich spotkań tkwi w autentycznym dialogu i obecności zwykłych Chorzowian, którzy chcą rozmawiać o realnych problemach. Teraz wszystko zależy od tego, kto zdecyduje się przyjść i zabrać głos.
fot. Oficjalny profil Szymona Michałka










